VOKTOR
– Voktor, jak możesz mi to robić? Tylko przez tę dziewczynę. Znasz mnie dłużej niż ją – powiedziała Vivienne, jej twarz była blada, a usta spierzchnięte i łuszczące się.
Oparłem się o ścianę, obserwując ją i powoli zaciągając się papierosem trzymanym w palcach. Powinienem był wiedzieć. Ufać instynktowi. Nie byłem głupi. Vivienne mnie chciała. Nie dlatego, że mnie kochała. Ona nikogo nie koc
















