„Mów” – rozkazał Weston, a jego ton był oschły i zimny, gdy przyciskał telefon do ucha.
Przez sekundę w słuchawce panowała martwa cisza. Szorstki ton zaskoczył Lydię, więżąc słowa w jej gardle.
Weston odsunął telefon, sprawdził identyfikator dzwoniącego i zobaczył imię świecące na ekranie. Wypuścił powietrze, łagodząc głos. „Co się dzieje? Dlaczego jeszcze nie śpisz o tej porze?”
„Wes...” Głośny,














