– Nic mi nie jest – powiedziała Sutton, ocierając łzy z uśmiechem. – Gulasz wołowy jest po prostu taki pyszny. Uwielbiam go.
Finn obserwował ją w milczeniu. Chłód w jego oczach stopniowo ustąpił miejsca ich zwykłemu ciepłu. – Popłakałaś się od gorąca?
– Dlaczego musisz to wytykać? – Sutton usiadła i wzięła do ręki widelec, by zacząć jeść.
Finn położył na jej talerzu kawałek wołowiny. – Jedz powoli














