Elena wyglądała na nieco zaskoczoną. To, co właśnie powiedziała Sutton, było dokładnie tym, co sama zamierzała powiedzieć. Choć może nie słowo w słowo, to brzmiało to bardzo podobnie.
Sutton kontynuowała: „Gdyby poszła pani na zebranie, powiedziałaby pani nauczycielom, że Diego zawsze miał problemy w szkole, że jest humorzasty, buntowniczy i ledwie z panią rozmawia?
Nie oczekuje pani, że odniesie














