– Sutton, wracaj tu! – krzyknęła Daisy.
Sutton wyszła z toalety, nie oglądając się za siebie.
Daisy była wściekła. Nie było mowy, żeby jej wujek stanął po stronie kogoś z zewnątrz.
Sutton czekała przy drzwiach prywatnego pokoju. Kiedy zobaczyła szturmującą Daisy, szybko otworzyła drzwi. – Panno Croft, przodem.
Ręka Daisy, właśnie mająca w kogoś uderzyć, zamarła w powietrzu. Spojrzała gniewnie do ś














