Wzrok Westona pozostawał utkwiony w eleganckim podpisie Sutton na dole papierów rozwodowych, podczas gdy jego umysł był chaotycznym polem bitwy poczucia winy i zaprzeczenia. Wpatrywał się w czarny atrament, a jego myśli wirowały, gdy próbował racjonalizować koszmar, jakim stało się jego małżeństwo. W swoim rozdartym umyśle wmówił sobie, że Sutton, łamiąc palce Lydii, w desperacki sposób wyładowuje














