Weston pospieszył do Grand Hotelu Elegance International. Bez zaproszenia nie mógł wejść na salę i pozostawało mu jedynie niespokojnie krążyć przed wejściem.
„Nie wchodzi pan, panie Hayes?” – przywitała go znajoma twarz.
„Tylko chwilę na coś czekam” – Weston wymusił uśmiech. Gdy tylko ta osoba odeszła, ze wściekłością zacisnął pięści.
Wydarzenie zgromadziło elity prawnicze – to była jego najlepsza














