– Panie władzo, to naprawdę sprawa rodzinna i nie chcemy wnosić oskarżenia – powiedziała Naomi, podtrzymując Marthę, gdy wychodziły. Nie mogła pozwolić, by Sutton pojechała z policją, na wypadek gdyby powiedziała coś, czego nie powinna.
– Choć zabrała pieniądze bez naszego pozwolenia, początkowo były przeznaczone dla niej. To tylko nieporozumienie. Jesteśmy rodziną, nie będziemy z tego robić probl














