Justine naprawdę tego nie powiedziała.
Weston nigdy wcześniej nie podejmował się spraw karnych. Kiedy Justine wspomniała o tej konsultacji, chodziło jej raczej o to, by sprawdzić, czy byłby skłonny zmienić swoje podejście, aby pomóc kancelarii wyjść z obecnego kryzysu.
Poza tym, Justine prosiła tylko o jego opinię. Ostateczna decyzja, czy przyjąć sprawę, należała wyłącznie do Westona.
Zastanawiała














