Sutton odpowiedziała na pełne pogardy spojrzenie Marthy z niezachwianą stanowczością. Starsza kobieta siedziała w bezruchu na skórzanej sofie, a jej twarz zastygła w kamiennym milczeniu. Martha była zadowolona z faktu, że może usiąść z tyłu i pozwolić, by jej nastoletnia wnuczka rzucała w Sutton ohydnymi obelgami, nie oferując ani jednego słowa sprostowania. Nie zamierzała pozwolić, by upokorzenie














