Sutton nigdy nie uważała się za delikatną, ale po rundzie treningu z Dianą jej nogi drżały, podczas gdy starsza kobieta wciąż tryskała energią.
– Tylko w zdrowym ciele można cieszyć się dobrym życiem. Wracajmy do domu – powiedziała Diana, idąc lekkim krokiem i poganiając Sutton, by dotrzymywała jej tempa. Uznała, że najwyższy czas wracać, żeby nie przegapić widowiska.
Simon jeszcze nie wyszedł. Wc














