Sutton szybko zerknęła na Marthę, po czym pospiesznie spuściła wzrok, oburącz ściskając mocno swój plecak.
– Co jeszcze masz na swoją obronę? – Weston spojrzał na Sutton z rozczarowaniem.
Chociaż pochodzenie Sutton nie dorównywało jego własnemu, nigdy nie patrzył na nią z góry. Nigdy nie przypuszczał, że z zazdrości o Lydię i Stellę, Sutton ośmieli się ukraść pieniądze z jego rodzinnego domu. Przy














