– Sutton Hayes! – warknął Weston, a jego oczy zapłonęły gniewem.
„Ona naprawdę próbuje storpedować umowę kancelarii z Summit Commerce” – pomyślał z goryczą. „Faktycznie chce go zniszczyć. I robi to wszystko tylko dlatego, że opiekuję się Lydią? Czy musi posuwać się aż tak daleko?”.
W przeciwieństwie do jego furii, Sutton wydawała się spokojna.
– Krzykiem nie udowodnisz swoich racji – odparowała. –














