Sutton się nie odwróciła. W odbiciu w sklepowej witrynie naprzeciwko dostrzegła szyderczą twarz Lydii. Lydia była wystrojona, by robić wrażenie, trzymała markową torbę na zakupy, a jej obcasy stukały, gdy podchodziła bliżej.
– Weston i ja jesteśmy oficjalnie po ślubie. – Z zadowolonym z siebie uśmieszkiem Lydia pomachała Sutton przed twarzą czerwoną oprawką aktu małżeństwa. – Nawet jeśli zmusiłaś














