Weston kucnął przed nią, patrząc na czerwony, spuchnięty ślad po uderzeniu na twarzy Sutton, żałując, że uderzył tak mocno. – Sutton, przepraszam, że tak mocno cię uderzyłem, ale to jedyny sposób, by uspokoić mamę i tatę. Zrobiłem to dla twojego dobra.
Sutton nie płakała ani nie robiła scen. Wydawała się pozbawiona duszy, piękna niczym lalka. Ale gdyby przyjrzeć się bliżej, można by dostrzec jej m














