"Powtarzam, nie zgadzam się na rozwód." Głos Westona zniżył się do mrocznego, śmiertelnego ostrzeżenia, gdy zacisnął uścisk, więżąc ją przy swojej twardej klatce piersiowej. Jego oddech musnął bok jej szyi.
Sutton nie zamarła. Z brutalną siłą machnęła do tyłu swoją ciężką skórzaną torbą, trafiając go mocno w żebra. Stęknął, a jego uścisk poluzował się na tyle, by mogła się wyrwać. Wyszła przez cię














