Twarz pana Petersona stężała, a usta zacisnęły się w wąską linię. Poprawił okulary i spojrzał na mnie z góry z czymś, co prawdopodobnie uważał za onieśmielający autorytet.
– To nie jest scena dla twoich występów, panno Morgan – powiedział chłodno. – Sprawa została już przekazana do Komisji ds. Rzetelności Akademickiej. Twój proces wyjaśniający zaplanowano na jutrzejsze popołudnie.
Przez klasę prze
















