Punkt widzenia Jade:
Popołudniowe słońce rzucało długie cienie na kampusowy pawilon, gdy wręczałam Emily starannie złożone kartki papieru. Jej oczy rozszerzyły się niczym u dziecka w bożonarodzeniowy poranek.
– To już? Naprawdę to rozwiązałaś? – Emily wyrwała mi kartki z ręki, gorączkowo je rozkładając. – Tak szybko? O mój Boże, Jade, jesteś niesamowita!
Obserwowałam, jak przebiega wzrokiem po sko
















