Podróż z La Corona do hotelu przebiegła gładko – zbyt gładko. Wpatrywałam się w kuloodporną szybę luksusowego SUV-a Ethana, obserwując, jak krajobraz zmienia się z zakurzonych peryferii w bardziej rozwinięte obszary.
„Ten czarny SUV jedzie za nami, odkąd opuściliśmy arenę” – pomyślałam, patrząc przez kuloodporne okno. Zauważyłam go trzy zakręty wcześniej, utrzymywał idealny dystans.
Przed nami uka
















