Stałam jak wrośnięta w ziemię przy drzwiach wejściowych, patrząc, jak twarz Lindy wykrzywia się w furii w momencie, gdy mnie zobaczyła. Światło z ganku rzucało ostre cienie na jej rysy, sprawiając, że wyglądała niemal potwornie.
– Ty! – wrzasnęła, dźgając palcem w moim kierunku. – Ty niewdzięczna mała suko! Jak śmiesz pokazywać tu twarz po tym, co zrobiłaś!
Linda rzuciła się do przodu z ręką unies
















