Palce Connora Haxtona fruwały po klawiaturze, a jego twarz oświetlał niebieski blask wielu monitorów. Dla kogoś zajmującego dziesiąte miejsce wśród hakerów darknetu powinno to być rutynowe namierzanie. Obiecał pięć minut.
Minęło dwadzieścia.
Ekran nagle błysnął na czerwono, a wyskakujące okno ostrzegawcze oznajmiło: „URZĄDZENIE DOCELOWE AKTYWOWAŁO ZAAWANSOWANY FIREWALL”.
– Szlag – mruknął Connor,
















