Odwet prześladowanej dziewczyny

Odwet prześladowanej dziewczyny

Autor: anny

Rozdział 13 Wyścigi o wysoką stawkę
Autor: anny
3 mar 2026
Wmieszałam się w tłum, a mój ostry wzrok oceniał zdradliwy tor z jego stromymi podjazdami i ostrymi zakrętami. Ten nowo wybudowany tor rajdowy na wzgórzach stał się placem zabaw dla bogatych dzieciaków z miasta, gdzie popisywały się odwagą i swoimi pojazdami. Ogromny czarny Jeep Wrangler Rubicon przedzierał się przez błotnisty tor, jego przerośnięte opony chwytały teren z mistrzowską precyzją, wspinając się po stromym zboczu. Pojazd pokonał szczyt wzniesienia i wylądował z kontrolowanym odbiciem, po czym przyspieszył na nawrocie, rozbryzgując błoto na wszystkie strony. – Panie Astor! Panie Astor! Panie Astor! – Tłum eksplodował, gdy Jeep przekroczył linię mety, pełne dwadzieścia sekund przed następnym pojazdem. Stałam na skraju tłumu, z założonymi rękami, studiując tor z analityczną precyzją. – Nieźle – mruknęłam do siebie, śledząc wzrokiem pracę zawieszenia zwycięskiego Jeepa. – Przyzwoite modyfikacje. Amortyzatory wyścigowe Fox, wzmocnione osie, niestandardowy wydech. – Moja ocena była automatyczna, nawyk z poprzednich wcieleń, kiedy specyfikacja pojazdu mogła oznaczać różnicę między udaną ucieczką a kulą w łeb. Drzwi kierowcy ochlapanego błotem Jeepa otworzyły się i wyskoczył z nich wysoki chłopak, na oko dwudziestoletni. Miał na sobie drogi sprzęt off-roadowy, który wyglądał, jakby przed dzisiejszym dniem nigdy nie widział brudu, a jego wyraz twarzy niósł niewątpliwą pewność siebie kogoś, kto nigdy nie słyszał słowa „nie”. – Chase! Byłeś niesamowity! – Żeński głos przebił się przez wiwaty. Oszałamiająca blondynka przepchnęła się przez tłum; jej markowe ubrania były absurdalnie niepraktyczne w tym błotnistym terenie. Miała na sobie obcisłe dżinsy i krótki top odsłaniający umięśniony brzuch, wyraźnie ubrana bardziej dla przyciągnięcia uwagi niż na imprezę terenową. Trzech innych młodych mężczyzn wysiadło ze swoich pokrytych błotem pojazdów; każdy z nich wyglądał, jakby kosztował więcej niż cały dom rodziny Morganów. Podeszli do Chase'a, klepiąc go po plecach i składając niechętne gratulacje. – Kolejny wyścig, kolejna wygrana – oznajmił Chase, przeczesując ręką swoje idealnie ułożone włosy. – Mówiłem wam, że ulepszenia zawieszenia zrobią różnicę. Kosztowały mnie fortunę, ale warte są każdego centa. – Zrobił dramatyczną pauzę. – Chociaż bądźmy szczerzy, to nie tylko samochód – to kierowca. Inne bogate dzieciaki pokiwały głowami na znak zgody. – Dobra, płaćcie – powiedział Chase, wyciągając rękę. – Pięć kawałków od łebka, jak ustaliliśmy. Możecie mi przelać na Venmo teraz. Patrzyłam, jak wyciągają telefony, przelewając pieniądze bez wahania. – To się robi nudne, Chase – poskarżył się jeden z nich, chowając telefon do kieszeni. – Wygrywasz za każdym razem. Te tory przeszkód są dla ciebie zbyt łatwe. Uśmiech Chase'a stał się szerszy. – Wiecie co? Zróbmy to ciekawiej. W następnym wyścigu dam każdemu dwadzieścia sekund forów. Jeśli mnie pokonają, zapłacę im sto tysięcy. Komukolwiek. Teraz. Tłum poruszył się z ekscytacji, ale nikt nie wystąpił naprzód. Słyszałam szepty o tym, jak ktoś próbował wczoraj i prawie dachował swoją ciężarówką w głębokim dole, ledwo unikając poważnych obrażeń. Nowy głos przebił się przez pomruki. – No dalej! Czy ktoś jest na tyle odważny, by rzucić wyzwanie wielkiemu Chase'owi Astorowi? Rozpoznałam Sterlinga Huxleya, syna burmistrza, działającego jako nieoficjalny naganiacz. Pewnie miał nadzieję zaimponować tym bogatym dzieciakom z Nowego Jorku, poszerzyć swoje koneksje poza ograniczoną ofertę Cloud City. – Nie ma chętnych? Nikt nie chce zarobić szybkich stu tysięcy? – kontynuował Sterling, lustrując tłum. – Ja to zrobię. Mój głos poniósł się nad nagle milknącym tłumem. Dziesiątki głów odwróciły się w moją stronę, a wyrazy twarzy wahały się od szoku po rozbawienie. Twarz Sterlinga wykrzywiła się w konsternacji. – Ty? – Zmierzył mnie wzrokiem od stóp do głów. – Słuchaj, skarbie, tu nie chodzi o zwracanie na siebie uwagi bogatych facetów. Te pojazdy są niebezpieczne... – Czy w regulaminie jest jakieś ograniczenie płci? – zapytałam chłodno. – Czy po prostu boisz się, że on przegra z dziewczyną i wyjdzie na żałosnego? Usta Sterlinga otwierały się i zamykały jak u ryby wyjętej z wody. Wystąpiłam naprzód. Popołudniowe słońce przyjemnie grzało moją skórę, stanowiąc miły kontrast dla zimnego gniewu, który zostawiłam w domu Morganów. Niekończące się awantury Lindy wypędziły mnie stamtąd, a i tak potrzebowałam pieniędzy na moje plany związane z Nowym Jorkiem. To wydawało się idealną okazją. Chase Astor podszedł, oglądając mnie z nieskrywaną pogardą. – Wiesz w ogóle, jak prowadzić? Dosięgasz do pedałów? Nie biorę odpowiedzialności, jeśli się zabijesz. Spojrzałam mu w oczy, nie mrugając. – Zachowaj ten tekst dla siebie. Jeśli ty zginiesz, ja też nie biorę odpowiedzialności. Fala „uuu” przetoczyła się przez tłum. Uśmiech Chase'a stężał. – Gdzie twój pojazd? Odwróciłam się i ruszyłam w stronę parkingu, gdzie wysadził mnie Uber. Kierowca opierał się o zdezelowanego Forda Explorera, oglądając wyścigi. Podeszłam do niego bezpośrednio. – Chciałabym wynająć pana SUV-a na wyścig – powiedziałam, wyciągając telefon. – Dwa tysiące dolarów. Przeleję to teraz. Mężczyzna spojrzał na mnie, jakbym straciła rozum. – Żartujesz, prawda? Pokazałam mu ekran telefonu z gotowym przelewem. – Żadnych żartów. Dwa tysiące za jeden wyścig. Jego wyraz twarzy zmienił się z niedowierzania na ostrożne zainteresowanie. – Słuchaj, mała, nie wiem, co próbujesz udowodnić, ale ten Jeep tam kosztuje prawie sto tysięcy ze wszystkimi modyfikacjami. Mój stary Explorer nie ma szans. – W wyścigach terenowych liczą się umiejętności prowadzenia i ocena terenu, a nie tylko to, kto ma droższy pojazd – odpowiedziałam, trzymając palec nad przyciskiem przelewu. – Umowa stoi? Pieniądze zmieniły właściciela, a kilka minut później prowadziłam zużytego Explorera w stronę linii startu. Pojazd miał liczne wgniecenia, plamy rdzy i zawieszenie, które swoje najlepsze dni widziało dwie dekady temu. Śmiech wybuchł w tłumie, gdy podjechałam obok lśniącego Jeepa Chase'a. – Co to kurwa jest! – wykrzyknął Chase, a na jego twarzy pojawił się autentyczny gniew. – To obraza dla zawodów! – Powiedziałeś, że każdy może cię wyzwać – odpowiedziałam spokojnie. – Nie sprecyzowałeś wymagań dotyczących pojazdu. – To gówno nie wjedzie nawet na pierwsze wzniesienie! – prychnął Chase, wskazując na mój wynajęty samochód. Opuściłam szybę i wychyliłam się. – Ścigamy się pojazdami, czy testujemy odwagę i umiejętności? Twarz Chase'a poczerwieniała. – To niedorzeczne. – Co jest nie tak? Boisz się, że przegrasz z dziewczyną w gracie? – Uniosłam brew. – Złożę ci tę samą ofertę – jeśli przegram, zapłacę ci sto tysięcy.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 13 Wyścigi o wysoką stawkę – Odwet prześladowanej dziewczyny | Czytaj powieści online na beletrystyka