Pułkownik Edwards oparł się wygodnie w swoim metalowym krześle, przyglądając mi się z wyrachowaną podejrzliwością. Jego biuro pachniało zwietrzałą kawą i wojskowym środkiem dezynfekującym. Ściany były nagie, z wyjątkiem oprawionych pochwał i dużej amerykańskiej flagi. Rząd pamiątkowych monet jednostek stał na jego biurku – milczące świadectwa jego różnych przydziałów i osiągnięć.
– Jade Morgan – p
















