Connor wrócił do apartamentu w niespełna trzydzieści minut, z torbą zakupów w dłoni, lekko zdyszany.
– Znalazłem aptekę, szefie – zameldował Ethanowi. – Choć nie każdy sklep tutaj ma te artykuły.
– Dziękuję, Connor – powiedział Ethan, odbierając torbę z usatysfakcjonowanym skinieniem głowy. – To było sprawne.
– Wszystko, o co prosiłeś, oraz leki przeciwbólowe są w środku, szefie – dodał Connor, ze
















