Perspektywa Jade:
– Jedziemy do hotelu Grand Plaza – oświadczyła Emily, wygładzając swój nowiutki, różowo-biały strój golfowy. – A nie do jakiegoś domu kultury. Nie możesz tego ubrać.
Obserwowałam odbicie siostry w lustrze w korytarzu, gdy poprawiała daszek wymanikiurowanymi palcami. Jej obrzydzenie wymierzone było w Maxa, który stał niezręcznie w drzwiach, ubrany w zwykły szary podkoszulek i czar
















