Elodie
Moja głowa odwróciła się w kierunku głosu tak szybko, że miałam wrażenie, iż skręciłam kark.
I po raz pierwszy poczułam ulgę, widząc twarz mojego dręczyciela z dzieciństwa i jedynej osoby, której nigdy nie uznałabym za swojego wybawcę.
Ronan przybył. A wyraz jego twarzy był czymś, czego nigdy nie chciałabym widzieć skierowanego w moją stronę.
Ronan trzymał coś w dłoni i rzucił tym we mnie,
















