Elodie
Czułam się tak, jakby los postanowił zagrać ze mną w okrutną, chorą grę.
Hazel z trzaskiem zamknęła drzwi samochodu, a ostry metaliczny dźwięk przeciął chłodne nocne powietrze. Stałam nieruchomo na chodniku, wpatrując się w migające neony baru Nexus. Ciężki, dudniący bas dochodzący z wnętrza klubu wibrował przez podeszwy moich butów, wysyłając tępy ból w górę łydek. Skrzyżowałam ciasno rami
















