Elodie
Ronan zaoferował mi swoją dużą dłoń, posyłając prosto we mnie przebiegły, porozumiewawczy uśmiech. Dreszcz przeszył moją drżącą sylwetkę. Stałam tak przez ułamek sekundy, czując ciężar całego pomieszczenia naciskający na moje ramiona. Rzuciłam desperackie spojrzenie przez ramię. Mój ojciec promieniał z dumy, z wypiętą piersią w swoim skrojonym na miarę garniturze, nieświadomy burzy szalejąc
















