Elodie
Stałam w miejscu, wrośnięta w ziemię, gdy Ronan odchodził.
Jeszcze przed chwilą był to zabawny widok – widzieć go całego w śladach mojej szminki, z pożądaniem błyszczącym w oczach.
Ale to, jak pośrednio poprosił mnie, bym nie myślała o niczym poza tym, co właśnie robiliśmy, wprawiło mnie w niemały szok.
Nigdy wcześniej nie użył na mnie swojego głosu alfy ani rozkazu, a to, jak zirytowany si
















