Elodie
Ronana i Lany od dawna już nie było, wyjechali w jakieś urocze miejsce, sądząc po dźwięku silnika samochodu, który słyszałam pół godziny temu.
To było pożegnanie Ronana ze mną. A teraz spróbuję zrobić to samo. Powoli zacznę zrywać z nim więzi i zwiększać dystans.
Zamiast jechać samochodem Ronana, poprosiłam Jareda, aby przysłał tu po mnie auto. Każda najdrobniejsza rzecz należąca do Ronana,
















