POV: Elodie
– Ponieważ tak jest najprościej. – Szorstka, nieustępliwa odpowiedź Ronana zawisła w napiętym, dusznym powietrzu prywatnej loży. Nie mrugnął, nie zmienił postawy. Po prostu patrzył na mnie z góry tymi swoimi ciemnymi, wyrachowanymi oczami. – A ty jesteś zdesperowana.
Przynajmniej miał na tyle przyzwoitości, by zdobyć się na brutalną szczerość. Przedstawił tę monumentalną, zmieniającą ż
















