Elodie
Wchodziło coraz więcej ludzi, wypełniając miejsca na arenie, która wydawała się nabita do granic możliwości. I, co nie było niespodzianką, większość z nich kibicowała Conradowi.
Nadine pomogła mi zawiązać sznurówki – coś, o co prosiłam, by tego nie robiła, a ona mimo to nalegała.
– Robisz sobie teraz wrogów. Nie sądzisz?
Zapytałam ją, kiedy zacieśniała sznurówki mojego prawego buta i zaczyn
















