Elodie
Wiatr wpadał przez okno, a zasłony delikatnie łopotały. Przewróciłam się w łóżku na drugi bok, naciągając pościel na głowę.
Moja dłoń przesunęła się po prześcieradle, ale coś mówiło mi, że nie było już tak miękkie jak wcześniej. Czułam szorstkość materiału i nitki wystające z tkaniny w kilku miejscach.
A teraz, kiedy znów wzięłam oddech, zdałam sobie sprawę, że nie pachniało tu tym przyjemn
















