Elodie
Ronan rozwalił się na łóżku tuż obok mnie. Fakt, że patrzył mi prosto w oczy, sprawił, że na moment znieruchomiałam.
Czułam się tak, jakbym nie mogła się poruszyć. Jego duże brązowe oczy zdawały się zaglądać w głąb mojej duszy i nie potrafiłam odwrócić wzroku, gdy on beztrosko przewrócił się na bok, przysuwając się jeszcze bliżej.
Przełknęłam ślinę, gdy na jego ustach wykwitł szelmowski uśm
















