Elodie
Cholera. Cholera. Cholera.
To się nie mogło dziać naprawdę. Tak ciężko pracowałam nad dzisiejszym przedstawieniem, a Alfa Dorian zdążył już mnie zobaczyć?
Wiedział, na jakiej uczelni studiowałam i że byłam molem książkowym. A co, jeśli zapamiętał też moje nazwisko i już mnie prześwietlił?
Kiedy Alfa Dorian szedł w naszą stronę, zachodziłam w głowę, usilnie próbując przypomnieć sobie dzień M
















