Elodie
Moje ciało zamarło, gdy zobaczyłam taksówkę zatrzymującą się tuż przed wejściem do pubu. Dobrze, że stałam w cieniu drzewa, więc ta osoba mnie nie zauważyła, kiedy wysiadała. Byłam po drugiej stronie ulicy, ale moje oczy mnie nie oszukiwały.
Widziałam go. Wyraźnie.
I wcale nie podobało mi się to, jak na jego widok serce podskoczyło mi do gardła.
To był Ronan. Wysiadł z taksówki i trzasnął z
















