Elodie
W głębokim zszokowaniu wpatrywałam się w zawartość koperty, a Ronan przyglądał się mnie badawczo, dopóki jego wzrok nie powędrował powoli na rzeczy, które z niedowierzaniem trzymałam w dłoniach.
Zobaczyłam wyraźnie, jak zrozumienie dociera do jego świadomości; na jego twarzy pojawiło się nagłe olśnienie, gdy w końcu zarejestrował, na co dokładnie oboje patrzymy.
– Jasna cholera! – wymamrota
















