Elodie
Zostałam wybawiona z zażenowania koniecznością odpowiedzenia mu, gdy rozległo się pukanie do drzwi.
Był to lekarz watahy, który zapytał: – Mogę wejść, alfo?
Ronan skinął głową i mężczyzna w średnim wieku wszedł do środka.
Uśmiechnął się do mnie i przywitał: – Cieszę się, że już się obudziłaś, Luno. Ale czy mogłabyś usiąść, abym mógł sprawdzić twój stan zdrowia?
Spojrzałam na Ronana, który w
















