POV: Elodie
Przełknęłam nerwowo ślinę, a ten dźwięk okazał się głośny w nagłej ciszy, jaka zapadła w pokoju. Ronan pewnym krokiem wszedł do apartamentu; jego potężne ramiona zdawały się wysysać całe powietrze z przestrzeni. Moje oczy mnie zdradziły, wędrując po jego sylwetce. Wyglądał na napompowanego i solidnego, a jego mięśnie nosiły to charakterystyczne, opuchnięte napięcie, które jest wynikiem
















