Elodie
Potrzebowałam każdej uncji siły w moim drżącym ciele, by nie podejść do minibaru, nie chwycić szklanej butelki, nie rozbić jej i nie wbić Corbinowi prosto w brzuch. Jego kpiące pytanie zawisło w dusznym, pachnącym potem powietrzu hotelowego pokoju, dusząc mnie swoją czystą bezczelnością.
Zamiast okazać choćby cień skruchy, zamiast paść na kolana i błagać mnie, bym została, Corbin leniwie po
















