Elodie
Chwilę później sędzia znów dmuchnął w gwizdek, a my oboje wstaliśmy ze swoich miejsc. Zobaczyłam, jak ktoś podbiega do Conrada i mruczy mu coś do ucha.
Conrad spojrzał na mnie z tym samym grymasem i skinął głową ze zrozumieniem, po czym odszedł.
Walka rozpoczęła się dokładnie pięć minut później.
Tym razem jednak nie rzucił się naprzód, by mnie uderzyć. Zamiast tego rozłożył obie ręce na bok
















