Elodie
Wyglądało na to, że Ronan wcale nie zapomniał o miesiącu miodowym. Nie żebym myślała, że zapomni. W końcu zaplanował to Alfa Dorian.
Nie było mowy, żeby zaryzykował. Ronan odszedł ode mnie z tym swoim szelmowskim uśmieszkiem i mruknął:
"Spakuj swoje rzeczy i bądź gotowa na 8 rano. Lot mamy o 11."
Przypomniał mi, po czym odsunął się i wyszedł z pokoju, ani razu nie oglądając się za siebie. P
















