POV: Elodie
Zakrztusiłam się lodowatą wodą w sekundzie, w której Ronan bezgłośnie wypowiedział te dwa słowa. Zaczęłam kaszleć, ściskając szklankę, a moje płuca płonęły, gdy walczyłam, by wciągnąć normalny oddech. Po drugiej stronie sali bankietowej posłał mi nikczemny, arogancki uśmiech. Po czym po prostu odwrócił się do mnie plecami, wtapiając się prosto w tłum swoich śmiejących się przyjaciół. M
















