Punkt widzenia Rhetta
Budzę się wcześnie, naprawdę wcześnie. Nawet wcześniej niż zwykle, a to już coś znaczy. Callum nazwałby mnie demonem, gdyby zobaczył mnie teraz błąkającego się po okolicy. Ale on wciąż śpi.
Przez okno wpada słabe poranne światło, niemal całkowicie pochłonięte przez jasną jarzeniówkę w pokoju. Od tych lamp pęka mi głowa, ale lekarze pewnie muszą widzieć, co robią, więc muszę s
















