Perspektywa Rhetta.
Odwracam się do swojego łóżka, kucając, by poszukać butów do biegania. Głos Reida sprawia, że zamieram, a moje nerwy napinają się jeszcze bardziej. – Od jak dawna on jest w takim stanie?
– Od wczoraj.
Reid odwraca się do mnie i ma czelność patrzeć z wyrzutem. Na mnie, który siedziałem przy łóżku Calluma cały dzień. – To dlaczego nie jest w szpitalu? Ma bardzo wysoką gorączkę.
–
















