Perspektywa Calluma.
Otwieram oczy z pulsującym bólem głowy. Jęczę, wdzięczny, że wciąż jest ciemno. I trochę duszno, bo nie otworzyłem okna zeszłej nocy.
Zostaję w łóżku, leżąc płasko, czując narastający w brzuchu ciężki lęk. Nie spodziewam się ulgi w najbliższym czasie.
To dzisiaj.
Leżę bez ruchu, po prostu oddychając. Wdech i wydech, by spróbować nad sobą zapanować. Mój język jest suchy i ciężk
















