Perspektywa Calluma.
– A zatem pierwszym krokiem naszego, z braku lepszego słowa, uwodzenia jest...
– Ooo, powinniśmy nadać temu nazwę. Wiesz, kryptonim. Na przykład Operacja Sloane! – przerywa Rhett, a jego oczy lśnią z ekscytacji. Chwilę później dodaje: – Nie, zbyt oczywiste.
Wpatruję się w Rhetta, gdy ten mamrocze pod nosem różne nazwy, sprawdzając, jak brzmią. Przewracam oczami, a on szczerzy
















