Punkt widzenia Rhetta
Nie podskoczyłbym gwałtowniej, nawet gdybyś raził mnie prądem. Moje ręce odsuwają się od Calluma, a ja cofam się szybko, jakby stanął w ogniu.
Przez chwilę widzę tylko jego twarz; jego łagodny, zdezorientowany wyraz. Dlaczego? „Przecież to była nasza chwila”, zdają się mówić jego oczy.
Myślę, że nie usłyszał mojego taty, kiedy ten się odezwał. Przełykam ślinę, odchrząkując i
















