Punkt widzenia Rhetta
Szkoła nie była dzisiaj taka zła.
To znaczy, była zła, bo wszędzie powłóczyłem nogą, ale nie była tym, czego się spodziewałem, nie była katastrofą, na którą się nastawiałem.
Przemykałem z klasy do klasy, jakby gdzieś na mojej drodze była zapadnia i jeden niewłaściwy krok mógłby mnie zrzucić prosto do gabinetu dziekana, gotowego do wręczenia mi listu o zawieszeniu.
W każdej ch
















