Perspektywa Rhetta.
Odbieram jedzenie dla Calluma przed szpitalem. Przesyłka zabezpieczona, kurier dostał napiwek, a ja wracam do budynku.
Torba wygina się pod ciężarem moich zakupów, więc podtrzymuję ją od spodu dłonią. Chyba kupiłem tego za dużo. Może nawet zdecydowanie za dużo, teraz gdy o tym myślę, ale po prostu nie wiedziałem, na co Callum będzie miał ochotę. Są kanapki, pikantne danie z ryż
















